logo ITAKA logo 116 000

Historie porwań rodzicielskich

  • Sytuacja prawna pięcioletniego Oskara została uregulowana postanowieniem sądu rodzinnego. Zgodnie z nim ma ustalone kontakty z rodzicem, z którym na co dzień nie mieszka. Oskar nie został odwieziony do swojego miejsca zamieszkania. Na wniosek rodzica pozostawionego, sąd nakazał wydanie dziecka. Do dobrowolnego przekazania chłopca nie doszło. Pierwsza próba odbioru z udziałem kuratora sądowego okazała się bezskuteczna. Przy drugim odbiorze kuratorowi towarzyszył pracownik socjalny i policjant. Rodzic, który zatrzymał dziecko, odmawia jednak kontaktu dziecka z drugim rodzicem. Sytuacja prawna dziecka czeka na dalsze rozstrzygnięcie przez sąd rodzinny. Rodzice nie rozmawiają ze sobą. Chłopiec tęskni za drugim rodzicem, a także za kolegami i koleżankami z przedszkola, do którego przestał chodzić. Czuje się niepewnie. Jest izolowany od środowiska, w którym dotąd się wychowywał.
  • Rodzice ośmioletniej Klaudii rozstali się. Początkowo dogadywali się w sprawach córki. Gdy jedno z nich związało się z nowym partnerem, zaczęło dochodzić do kłótni, których świadkiem była dziewczynka. Rodzice zaczęli spierać się szczególnie o to, z kim ma mieszkać na stałe Klaudia i jaką rolę ma pełnić w jej życiu nowy partner. W maju 2018 r. jeden z rodziców odebrało dziewczynkę ze szkoły wcześniej niż zwykle i nie odwiozło jej do drugiego rodzica umówionego dnia. Wobec kilkudniowego braku kontaktu między rodzicami, na policji zostało zgłoszone zaginięcie dziecka. Policjanci ustalili, gdzie przebywa dziecko. Doszło do rozmowy między rodzicami. Rodzic przetrzymujący dziecko przyznał, że zapędził się i żałuje, że naraził córkę na taki stres. Dziewczynka stała się niespokojna, bała się każdego dzwonka do drzwi, często płakała. Rodzice, choć przepełnieni wzajemnymi żalami, podjęli mediacje w celu wypracowania porozumienia rodzicielskiego.
  • Rodzice trzyletniej Niny rozstali się wkrótce po jej urodzeniu. Nina miała dość regularny kontakt z rodzicem, z którym nie mieszkała na co dzień. Aż jeden z rodziców dostał pracę za granicą, w efekcie czego wyjechał z dzieckiem do Niemiec. Rodzic, który został w Polsce nie wiedział dokładnie gdzie jest Nina, nie miał z nią kontaktu. Rodzic zgłosił sprawę na policję, gdzie został skierowany do sądu rodzinnego. Po kontakcie z Fundacją ITAKA, jeden z naszych prawników zatelefonował do drugiego rodzica. Pomimo jego początkowej niechęci udało nawiązać się rozmowę, omówić sytuację prawną, możliwe rozwiązania i ich konsekwencje. Wskutek dalszego utrzymywania kontaktów z obojgiem rodziców doszło do ustalenia bieżących kontaktów Niny z obojgiem rodziców. Rodzice zadeklarowali, że dla dobra córki w najbliższym czasie całościową unormują jej sytuację.
Projekt współfinansowany
z funduszy Unii Europejskiej
w ramach programu Daphne
Projekt współfinansowany ze środków
The Velux Foundations
w ramach programu grantowego
Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę